![]() |
|
Porady
Podokiennik musi być na tyle szeroki, by wysuwał się przynajmniej 4-5 cm poza lico ściany, a jego płaszczyzna powinna być nachylona pod kątem przynajmniej pięciu stopni, tak by woda z niego nie spływała na ścianę.
UWAGA! Dobierając szerokość, pamiętajmy o doliczeniu warstwy izolacji cieplnej, jeśli dom będzie ocieplony od zewnątrz. We właściwym odprowadzaniu wody pomaga wyprofilowanie krawędzi zewnętrznej, zwanej kapinosem. Ważne bowiem jest, aby woda nie ściekała na spód parapetu i nie spływała stamtąd na ścianę. Wszystkie połączenia parapetu z ościeżnicą okna i ścianami otworu okiennego muszą być bardzo szczelne. UWAGA! Końcówki parapetu nie mogą sztywno przylegać do ścianek otworu okiennego ze względu na zjawisko rozszerzalności cieplnej. Różnice temperatur powodują bowiem zmiany wymiarów parapetu, konsekwencją tego mogą być uszkodzenia tynku lub samego podokiennika. Trzeba o tym pamiętać zwłaszcza przy montażu parapetów z PCW oraz metalowych (np. różnica temperatury wynosząca 50 st. C spowoduje wydłużenie każdego metra parapetu z aluminium o 1,2 mm). Montując taki podokiennik, trzeba więc zachować pewien luz na obu jego końcach, tym większy, im dłuższy jest parapet. Dzisiaj stosuje się do tego wsuwane na końce parapetów zakończenia z tworzywa, które pozwalają na ustalenie żądanej szczeliny i jednocześnie są jego estetycznym wykończeniem. Parapety aluminiowe dłuższe niż trzy metry należy podzielić na pół i połączyć za pomocą aluminiowego złącza (uwzględniamy ok. 4 mm luzu dla każdego z odcinków parapetu w złączu). Parapety z wszystkich innych materiałów osadza się w ścianach z zachowaniem luzu, który potem wypełnia się np. silikonem.
Z kolei przy parapetach wewnętrznych najważniejsze jest stabilne zamocowanie. Te o zwykłej szerokości służą jako półka (najczęściej na kwiaty), a szersze kamienne, drewniane czy z płyty wiórowej mogą pełnić nawet funkcję siedziska.
UWAGA! Jeśli parapet wystaje więcej niż jedna trzecia swojej szerokości poza ścianę, musi być umocowany na dodatkowych wspornikach (metalowych lub drewnianych mocowanych śrubami i wkrętami). Ponieważ pod oknem znajdują się grzejniki, musimy pamiętać, aby parapet nie był zamontowany zbyt nisko. Optymalny odstęp to 15 cm, a dla parapetów z tworzywa piankowego - 20 cm. Jeśli mamy grzejniki konwektorowe, parapet może wystawać tylko 2-3 cm poza ścianę, tak aby nie zasłaniał ich wylotów. UWAGA! Miejsce zamontowania parapetów jest bardzo narażone na straty ciepła. Nie dość że znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie grzejników, to jeszcze może wystąpić tu zjawisko mostka termicznego (miejscowego obniżenia izolacyjności cieplnej) w wyniku złego zaizolowania szczeliny pod oknem pomiędzy parapetem zewnętrznym a wewnętrznym. Mostek termiczny często powstaje przez zbyt głębokie wsunięcie parapetów wewnętrznych (szczególnie z materiałów o dużej przewodności cieplnej, np. kamiennych albo z lastryko) pod ościeżnicę. Zimą taki parapet jest w dotyku lodowaty. Żeby temu zapobiec, wystarczy wsunąć parapet tylko na głębokość 1-1,5 cm, a pozostałą część szczeliny wypełnić materiałem o niskiej przewodności ciepła lub termoizolacyjnym. Najczęściej używa się pianki poliuretanowej, ale to sposób zawodny, bo warstwa wtryśniętej pianki nie jest równomierna. Lepiej więc stosować odpowiedniej grubości i szerokości gotowe taśmy ze spienionego polietylenu lub innego materiału termoizolacyjnego. Okna drewniane w czasie montażu wspiera się na belce drewnianej, która później spełnia funkcję izolatora termicznego pomiędzy parapetami. W razie potrzeby można dodatkowo zastosować cienką taśmą lub sznur izolacyjny z pianki. W oknach z PCW stosuje się dodatkowe profile wstawiane pod ościeżnicę. Często rolę takiego profilu przejmuje komorowy parapet zewnętrzny, skonstruowany tak, aby można go było połączyć od spodu z profilem ościeżnicy. Producenci stolarki z PCW mają w ofercie systemowe parapety zewnętrzne i wewnętrzne, które można tak dokładnie dopasować do profili okiennych, że mostki termiczne się nie pojawią. |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |












